LEARN ENGLISH DAILY – jak wypracować NAWYK codziennego kontaktu z angielskim i nie umrzeć przy tym z nudów.

Lis 7, 2019 in Bez kategorii

LEARN ENGLISH DAILY – jak wypracować NAWYK codziennego kontaktu z angielskim i nie umrzeć przy tym z nudów.

Dziś wprowadzenie angielskiego do naszej codzienności jest bardzo proste. Otacza nas w mediach, biznesie, mediach społecznościowych, a w języku mówionym aż roi się od zapożyczeń i wplatania angielskich słów i zwrotów. Dlaczego więc praca nad doskonaleniem umiejętności językowych kojarzona jest z nieprzyjemną orką, a prokrastynacja to nasza zmora i zawsze znajdujemy wymówkę? Dlaczego tak ciężko nam zmusić się, do tego, by częściej niż na zajęciach w szkole językowej, czytać, czy słuchać w języku angielskim?

BRAK NAWYKU

„Od dziś codziennie, trzy razy dziennie będę czytać po angielsku! Będę powtarzać słówka i przed snem słuchać podcastów”.

Udaje nam się to przez kilka dni, po czym niepostrzeżenie postanowienie umiera śmiercią naturalną. Dlaczego? Przecież tak nam zależało i mieliśmy tyle entuzjazmu.

Mózg jest leniwy. Kiedy każemy mu robić dużo nowych, trudnych rzeczy, szybko się buntuje. Żeby dla mózgu coś było łatwe, musi stać się nawykiem. Nie zastanawiamy się wtedy nad wykonaniem danej czynności. Nie ma negocjowania „a może jutro, a może później”… po prostu na tzw. autopilocie przed snem myjemy zęby i kremujemy twarz.

 

NUDNE LUB ZBYT TRUDNE MATERIAŁY

Poza tendencją do narzucania sobie zdecydowanie zbyt wielu zadań, często też wybieramy materiały za trudne. Zabieramy się za artykuł i kończy się na bezustannym sprawdzaniu słówek i frustracji, bo właśnie minął cały wieczór, a za nami dopiero jeden akapit…

W parze z wyborem zbyt ambitnych źródeł często idą za wysokie wymagania, jakie sobie stawiamy. Często oczekujemy, że wszystko będziemy rozumieć. Jeśli tak nie jest, zaczynamy tłumaczyć każde niejasne słowo, czy zwrot. W rezultacie krótka w zamyśle sesja z angielskim zmienia się w długie, mozolne i nuuuuudne zadanie. Oczywiście nie pali nam się szczególnie, by podjąć kolejną próbę. Stąd tyle zgonów wśród postanowień.

Materiały, które nas nie interesują też nie pomogą nam wytrwać w postanowieniu. Prędzej klikniemy jakiś inny link, czy skończymy na scrollowaniu Faceooka. Dlatego tak ważne jest, by to, co wybieramy prawdziwie nas ciekawiło.

 

BRAK MOTYWACJI

Motywacja to potęga. Zabierając się za zadanie powinniśmy wiedzieć, po co właściwie je wykonujemy. Wyobraźcie sobie, że ktoś każe Wam biec i nie wiecie, czy to bieg na 1, 5, 10, czy też na 110 km. Jeśli skończy się na kilometrze, obejdzie się bez dramatów, ale wyobraźcie sobie ile zwątpienia i zniechęcenia pojawiłoby się, gdyby przyszło się tak męczyć długie godziny nie mając pojęcia dokąd i po co właściwie biegniecie.

Uczniowie skarżą się często na szkolne przedmioty, mówią, że są bez sensu, „Po co ja mam się tego uczyć?”. Ciężko jest wykonywać trudną pracę bez jasno określonego celu, świadomości, że ma ona sens i bez perspektywy jej końca.

Dlatego też, przed rozpoczęciem pracy nad ‘angielskimi nawykami’, określcie jasno, do czego mają się one przysłużyć. Zdefiniujcie powód, dla którego zależy Wam na ich wprowadzeniu w życie, co Wam dadzą. Jak korzyści z nich płynące zmienią Waszą karierę zawodową, relacje z rodziną z zagranicy lub po prostu dodadzą pewności siebie.

 

UWAGA! PUŁAPKA CELÓW DŁUGOTERMINOWYCH

Powyższe cele są jedynie pierwszym krokiem. Są długoterminowe i często nie są konkretne. W praktyce oznacza to, że przyjdzie nam długo czekać na efekty, które do tego nie są wymierne. No bo co to znaczy „dodadzą pewności siebie” albo „pozytywnie wpłyną na karierę”.

Co więcej, jeśli postawicie sobie cel zdania egzaminu Proficiency będąc na POZIOMIE A2 to z czasem łatwo dopadnie Was myśl, że w życiu temu nie podołacie, bo przecież nawet Present Perfect stanowi dla Was problem… Duże i odległe cele najpierw budzą spory entuzjazm, a po chwili zostajemy sami z tą przytłaczającą wizją żmudnej, wielomiesięcznej pracy.

Mózg lubi nagrody. Znowu ten nasz mózg… Jak ma się wysilać, to nie tylko chce wiedzieć po co, ale też dostać za wykonaną pracę nagrodę. To szanujący się pracownik. Nikt nie lubi harować za darmo. Dlatego też powinniśmy dzielić cele długoterminowe na mniejsze, krótsze, łatwiejsze etapy. Ich osiąganie przyniesie satysfakcję, a to dla mózgu jak wielkie ciasto z plewą czekoladową! Bądźmy mu dobrym pracodawcą. 😉

 

JAK WYPRACOWAĆ NAWYK ?

1.NAGRODA. NAGRODA. NAGRODA.

Wspomniana wyżej nagroda musi też pojawić się po każdej czynności, którą chcemy uczynić nawykiem. To element konieczny do jego wykształcenia. Dlatego tak niepostrzeżenie wykształcamy złe nawyki. Sięgamy po lampkę wina po pracy-nagrodą jest odprężenie i relaks. Zjadamy słodycze po każdym posiłku, cukier silnie aktywuje układ nagrody, jest smacznie, jest fajnie. Zatem jeśli chcemy wykształcić nawyk, w którym nagroda nie jest tak oczywista, musimy się o nią postarać.

 

2. SWITCH – przełącz się na angielski.

Każdego dnia czytamy wiadomości z kraju i świata, przeglądamy portale informacyjne, słuchamy radia, oglądamy video, wertujemy media społecznościowe, oglądamy seriale. Część z tych czynności bez większego problemu możemy przełączyć na język anielski. Wykorzystamy w ten sposób już istniejący nawyk.

Radio w aucie zmień na podcasty po angielsku, poranne czytanie polskich portali informacyjnych zamień na śledzenie tych brytyjskich, czy amerykańskich (lub polskich w języku angielskim).
Możliwości jest bardzo wiele, wybierzcie tę, która najbardziej Wam odpowiada i pamiętajcie, bez rewolucji – krok po kroku.

 

3. ATTACH – dołącz angielski do już istniejącego nawyku.

 

Co rano pijesz kawę? Pij ją z aplikacją do powtórki słownictwa. Co wieczór wychodzisz na dłuższy spacer z czworonogiem, włącz audiobooka lub podcast po angielsku. Z pewnością znajdziecie wiele codziennych nawyków, do których z łatwością dołączycie angielski.

W pierwszym i drugim punkcie nagrodą może być poczucie optymalizacji czasu, świadomość, że wykonaliśmy już robotę i nie musimy zasiadać do biurka i nauki, a zaoszczędzony czas możemy wykorzystać inaczej.

 

4. LEVEL – dobieraj odpowiedni poziom.

Oczywiście dobrze, kiedy materiały są wymagające i zmuszają nas do myślenia. Jednak z punktu widzenia pracy nad nawykiem, może się to okazać dużym utrudnieniem. Jeśli będzie za ciężko, odpuścimy dość szybko. Dlatego na początku niech nawyk będzie celem i wybierajcie raczej te łatwiejsze materiały lub decydując się na trudniejsze, odpuśćcie tłumaczenie każdego, niejasnego słowa.

 

5. INTERESTING – wybieraj interesujące materiały.

Wybierajcie to, co naprawdę Was ciekawi. Przy nudnym filmie czy artykule nie sposób wytrwać. Te natomiast, które nas interesują czynią z angielskiego narzędzie do ich zrozumienia. Jesteśmy wtedy bardziej uważni, ciekawi i dociekliwi, zapamiętujemy też lepiej. Co więcej, mamy tu element nagrody – satysfakcja, przyjemność z czytania/słuchania/oglądania ciekawych dla nas źródeł.

 

Leave a reply

18 − 6 =